Robótki ręczne *na winie* , co się nawinie, to zostanie wykorzystane w kreatywny sposób, czyli szaleństwa robótkowe mamy po godzinach.

Strona główna

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Do wystawiania moich biżutków brakowało mi porządnego stojaka na bransoletki, żeby je ładnie prezentować. Poszperałam w moich różnościach (czyli rzeczach odkładanych na później, a nóż a widelec przydatnych). Wyciągnęłam pudełko po cygarach (otrzymałam od kogoś), taka papierowa rolka, jak po folji aluminiowej, osłonę na rury, oraz czarny materiał. 

Rolke przykleiłam gorącym klejem do pudełka (odczepiłam najpierw pokrywkę). Pomalowałam to na kolor srebrny, farbą w spreju. W międzyczasie obszyłam osłonę na rury. Przyczepiłam do siebie oba elementy (w osłonce zrobiłam dziurę, żeby rolka weszła w środek). I tak wyszedł mój stojak.

 

 

środa, 09 kwietnia 2014

Oj dawno mnie tu  nie było... Ale cóż, ładna pogoda to w wolnej chwili szaleję w ogródku. wieczorami tworzę biżuterię na różne wystawy i markeciki. A więcej ciekawszych rzeczy ostatnio nie zrobiłam. 

Cóż mogę się natomiast pochwalić nowymi lokatorami naszego ogródka. Bo sprawiliśmy sobie trzy kurki. Kupiliśmy mały kurniczek i dodatkowo zrobiliśmy mały wybieg dla nich. Wybieg został stworzony z niepotrzebnych dwóch kawałków siatki (z czego jeden od sąsiadów) i słupków, ktore nie miały przeznaczenia. 

Tak się prezentuje wszystko.

 

Kurki sa fantastyczne. codziennie mam 3 jajka, o połowę zmniejszyła się nam ilość organicznych odpadków, bo większość odpadków można dać kurkom. Jak mnie widzą i je zawołam, to lecą do mnie, dwie są już zupełnie oswojone. Fajna sprawa. Wieczorami lubię sobie do nich pójść przed zamknięciem kurniczka na noc, poobserwować je i zrelaksować się. 

A jajeczka są pyszne.  

monitoring pozycji