Robótki ręczne *na winie* , co się nawinie, to zostanie wykorzystane w kreatywny sposób, czyli szaleństwa robótkowe mamy po godzinach.

Strona główna

środa, 27 czerwca 2012

Tak na szybko wrzucam "zamówione" kolczyki :) Arbuzy z filcu. I jak?

 

niedziela, 24 czerwca 2012

Pokażę Wam dzisiaj dwa naszyjniki „coś nowego, z czegoś starego”. 

Pierwszy ze starego sznura korali – jakiś kamyczków… Korale były dość długie, białe, ciężkie. Skróciłam sznur i każdy kamyczek poprzeplatałam żyłką z małymi zielonymi koralikami.

 

 

Drugi naszyjnik zrobiłam z… paska od sukienki. Pamiętacie jak kiedyś siostrze przerobiłam sukienkę? Przy sukience był cienki paseczek (z tego samego materiału). Nie wiedziałam co z nim zrobić, aż zobaczyłam taki naszyjnik u Cohenny.

Ucięłam końcówki, żeby dostać się do środka paseczka. Wkładałam małe „kuleczki” wkładu jak do poduszek. Po każdej kuleczce zrobiłam supełek. Na koniec przyszyłam zapięcie. Siostrze się spodobało więc dostała paseczek-naszyjnik spowrotem :)

 

 

Bardzo możliwe, że następny wpis będzie dopiero za tydzień, więc się nie martwcie ;P Za to pokażę Wam coś z czego jestem szczególnie dumna, a wykonanie zajęło mi chyba 10 miesięcy.

  

czwartek, 21 czerwca 2012

Po truskawkowym poście kleszcze-w-dlon i kikabuuu zapragnęły truskawkowych kolczyków. Więc jak to się mówi: „mówisz masz” :)
Zrobiłam kolczyki z czerwonego i zielonego filcu oraz żółtej nitki (żeby truskawka miała żółte kropki, jak w naturze).
I jak wyszły?

 

Z truskawkowych krzaczków ciągle zbieram hurtowe ilości tych owoców. Tym razem wymyśliłam sobie nalewkę. Ale o tym innym razem :P

środa, 20 czerwca 2012

Dzisiaj krótko i informacyjnie. Chciałam tylko przypomnieć o stałym konkursie. Każdy komentarz zostawiony na blogu jest numerowany. Komentarz 250 i 500 zostaną nagrodzone. Po nagrodzeniu tego drugiego podam kolejne numery komentarzy, ktore zostaną nagrodzone.
Nagrody będę wybierać dla danej osoby (część z Was już trochę znam po komentarzach i dzięki temu będzie mi łatwiej wybrać coś specjalnego dla szczęśliwca). Więc zachęcam do pisania, bo nikt oprócz mnie nie zna dnia ani godziny, kiedy dany numer padnie :)

A jutro pokażę coś nowego, coś co zrobiłam na prośbę komentatorów :)

Prośby komentatorów będą zawsze (w miarę możliwości i czasu) spełniane. 

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Makrama to sztuka wiązania sznurków, bez pomocy igły czy szydełka. Chyba najbardziej z tą techniką kojarzą się sznurkowe makaty ścienne. Ja jednak pokażę Wam komplecik biżuterii makramowej. Użyłam do tego białego sznurka lnianego i korali przypominających bursztyn (ze starego naszyjnika).

Do rozpoczęcia robótki potrzebne są dwa sznurki. Oba należy złożyć na pół. Dwa środkowe sznurki mogą być dłuższe. Służą one jako „kręgosłup” bransoletki lub naszyjnika. Dwa sznurki zewnętrzne powinny być wystarczająco długie – na bransoletkę jakieś pół metra (po złożeniu); na naszyjnik około metra (po złożeniu). Na końcu złożonych sznurków dobrze jest zrobić supełek i przyczepić początek robótki za pomocą agrafki do przykładowo spodni. 

 

Następnie zaczynamy wyplatanie. Dla znających się na węzłach – pleciemy zwykłym węzłem płaskim. Chyba zdjęcie jest lepsze od moich nieudolnych prób tłumaczenia 

 

 Aby dodać koralik (musi mieć odpowiednio dużą dziurkę), należy go nawlec na środkowe nitki i dalej zawiązywać węzeł płaski.

A tak wygląda komplecik na koniec.

 

Czas wykonania: godzinka

 

środa, 13 czerwca 2012

Sezon na truskawki w pełni. Truskawki uwielbiam, więc i w moim ogródku znalazło się malusie poletko na te owoce. 



 Widzicie, że krzaczków nie mam aż tak dużo... Ale moje krzaczki widocznie rosną na rewelacyjnym miejscu bo owocują "jak głupie". Prosze oto plon z mniej wiecej tygodnia.



Ilość tego ogromna i nie do przejedzenia. Kilka kilo na pewno jest. No i trzeba było coś z tym zrobić... Najładniejsze poszły do zjedzenia. A reszta na:
- zamrożenie - 4 woreczki w -20°C
- milkshake truskawkowy
- dżem truskawkowy

Moje przepisy truskawkowe:

 Milkshake
- truskawki
- zimne mleko
- cukier waniliowy
- lody waniliowe
Wszystko zmiksować. Pychotka.

Dżem truskawkowy
- 1kg truskawek
- 1,5kg cukru (ja wzięłam 1kg cukru żelującego)
- 3 łyżki soku z cytryny
- szczypta mielonego cynamonu i mielonych goździków (ja dałam cukier cynamonowy)
Truskawki trzeba oczyścić, umyć, zasypać cukrem i przyrawami i odsawić na 24 godziny. Następnego dnia dodać sok z cytryny i podgrzewać na małym ogniu, do czasu aż się cukier rozpuści. Odstawić do schłodzenia na kolejne 24 godziny. Kolejnego dnia zagotować dżemik. Wlać do przelanych wrzątkiem słoików. 
 

Dżemu wyszlo 9 słoików, a truskawek na krzaczkach jeszcze sporo. Więc spodziewajcie się innych przepisików truskawkowych :) 

 

niedziela, 10 czerwca 2012

Szykuje mi się ślub w rodzinie i u znajomych, więc wzięłam się za robienie kartek ślubnych.

 

Pierwszą kartkę ozdobiłam haftem matematycznym i dodałam pasujący do okazji cytat.

 

Druga kartka trochę w stylu retro. Stare zdjęcie i wszystko w tonacji czarno białej.

 

Trzecia kartka już bardziej na kolorowo. Plus zostawiłam sobie miejsce na imiona Państwa Młodych (do doklejenia).  

 

Kwiatki 3D miałam jako zestaw naklejek, więc nie narobiłam się przy nich :P

 

 

środa, 06 czerwca 2012

Zabierałam się za to dwa lata!! I wreszcie się zawzięłam, wymyśliłam wzór i rozpoczęłam pracę. Chodzi oczywiście o zrobienie kołderki z patchworka. Mam całe duże pudło różnych materiałów i chciałam się trochę tego „pozbyć”. Nie chciałam się też zarobić „na śmierć”, zwłaszcza, że moje łobuziaki nie pozwalają mi się nudzić nigdy. Więc mogłam pracować tylko wieczorami, gdy obaj spali. Czyli godzinka może dwie dziennie i to nie każdego dnia. Wymyśliłam łatwy wzór, czyli pasy5 cmna przemian z pasami10 cmszerokości (długość różna).

Zaczęłam od pocięcia pasów. Pomógł mi w tym małżonek oraz siostra. Mimo sporej ilości pasków zrobionych na początku, w trakcie pracy musiałam je jeszcze dorobić (trzy razy).

 

Oto praca około tygodniowa.

 

Gdy nareszcie udało mi się zrobić przednią część kołderki, zostało tylko połączyć trzy warstwy kołderki ze sobą. Na tylną część wykorzystałam stare niebieskie prześcieradło. Środkową część (ocieplenie) kupiłam jakiś czas temu. Przednia część to oczywiście pozszywane paski. Wszystkie warstwy położyłam na sobie i połączyłam w wielu miejscach agrafkami, żeby się trzymało „do kupy”. Teraz wystarczyło tylko przejechać przez trzy warstwy maszyną do szycia i wykończyć kołderkę.

 

Tak wygląda na koniec.

 

 

Cała robota zajęła mi coś koło miesiąca.

    

niedziela, 03 czerwca 2012

Miesiąc temu rozpoczęłam mój konkurs na coś z czego jesteście najbardziej dumni. Dzisiaj nareszcie wyniki. Do konkursu zgłosiło się 12 osób i wszystkie konkursowe prace są po prostu fantastyczne. Jestem pod wrażeniem Waszych prac i robótek. Możecie być dumni z tego co robicie. Gdybym mogła nagrodziłabym wszystkie prace. Ale tak jak wcześniej obiecałam, zostaną nagrodzone trzy prace.

 

Chciałabym Wam bardzo podziękować za wzięcie udziału w moim konkursie oraz za to, że mogłam Was poznać (i Wasze blogi).

 

Więc uwaga, uwaga….

 

 „Oskar idzie do….”

 

Nagrody będą mogły wybrać:

paramparampampam – za niekonwencjonalny pomysł zrobienia biżuterii z … widelca.

"Bransoletka z widelca - bierzemy widelec :P najlepiej z jakimś
ładnym wzorkiem i trzymamy nad palnikiem, aż metal zrobi się
elastyczny, formujemy bransoletkę, potem kiedy ostygnie kładziemy nad
palnik jeszcze raz, żeby powyginać końcówki dla większej finezji ;]"

          

Edyta – za piękną szkatułkę – połączenie haftu z drewnianą szkatułką:                        

"Jest to szkatułka ozdobiona haftem krzyżykowym i koronką.
Jak zrobić:
1. potrzebne będą:
- szkatułka drewniana
- haft
- koronka
- guziczek lub kamyczek
- taśma dwustronna
- ocieplina lub gąbka
- cienka tekturka
- klej magic
2. Wykonanie:
- z tektury wyciąć odpowiednią wielkość taką jaką chcemy mieć ozdobę wieczka, taką samą wielkość powinna mieć gąbka lub ocieplina
- do tektury za pomocą taśmy dwustronnej przyklejamy gąbkę
- następnie na tak przygotowane podłoże przymocowujemy haft (materiał powinien być na każdym brzegu dłuższy od tektury o około 1,5 cm)można przykleić lub zszyć od spodu
- za pomocą kleju przykleić koronkę
tak przygotowaną dekorację przykleić do wieczka szkatułki
- dodatkowo boki szkatułki można ozdobić koronką."                                                  

http://haftyedyty.blogspot.be/2012/06/szkatuka-z-haftem.html                    

 

Dorota – za kolczyki, których zrobienie wymaga dużo uwagi i skupienia.                     "Wykonałam je wg wzoru który jest zamieszczony tutaj
Są to kolczyki najbardziej pracochłonne ze wszystkich które robiłam
ale warte każdej chwili nad nimi

http://imgur.com/a/MUvwj "

http://w-wolnejchwili.blogspot.be/2012/03/pierwsze-kropeli.html

 

GRATULACJE!!!!!

 

Teraz zostaje tylko wybór nagrody i wysyłka :)

 

Zaraz napiszę emaila do Was i dogadamy się co do dalszych szczegółów.

 

piątek, 01 czerwca 2012

Szukając pomysłów na wykorzystanie starych koszulek, znalazłam ciekawy tutorial na zrobienie naszyjnika z t-shirta. Znalazłam go na amerykańskiej stronie, ale i na polskich stronach w kilku miejscach widziałam podobne naszyjniki. Jeśli ktoś gustuje w takie „wynalazki” to wykonanie jest banalnie proste a i efekt może być niezwykle ciekawy.

Do zrobienia naszyjnika potrzeba:

- koszulka

- nożyczki

- ewentualnie igła z nitką

- ewentualnie duże lub małe korale

W zeszłym roku znalazłam w sklepie fajną bluzkę, niestety za dużą (była jedyna taka a fason i kolor mi bardzo odpowiadały). Mimo to ją kupiłam. W domu przerobiłam po swojemu. Zwęziłam w bokach i skróciłam. Został mi taki kawałek materiału.

 

Materiał sobie leżał w pudle z materiałami i „dojrzewał”, albo raczej ja szukałam sposobu na jego wykorzystanie. Wymyśliłam, że zrobię z niego naszyjnik. Koszulkę należy pociąć na kilka pasów szerokości około 1,5-2cm.

 

Następnie wszystkie pasy należy rozciągnąć. Dzięki temu nabiorą kształtu rurek.

 

Po bokach koszulki zwykle są szwy. Oba szwy z jednego paska (właściwie okręgu) należy zebrać (tworząc jakby ósemkę). Po zebraniu w ten sam sposób wszystkich pasków należy owinąć tą część z szwami dodatkowym paskiem materiału (paskiem nie okręgiem) lub zeszyć wszystko ze sobą i doszyć osłonkę.

 

Na koniec został mi dolny kawałek koszulki ze szwem. Zrobiłam z niego kwiatuszek. Igłą i nitką zebrałam brzeg ze szwem i na koniec doszyłam do naszyjnika.

 

Tak wygląda naszyjnik na koniec.

 

Naszyjnik można zrobić różnokolorowy, z dużymi koralikami, z większą ilością kwiatków itd. Co kto lubi :)

 

 

PS. Już w niedzielę rozwiązanie konkursu :)   

 

PS2. Właśnie został napisany setny komentarz. Jakiś czas temu wymyśliłam, że setny komentarz zostanie nagrodzony. Jednak ten komentarz został napisany przeze mnie, więc przepadło. Tym razem nagroda będzie przy komentarzu nr 250. Zwycięski komentarz zostanie nagrodzony (oczywiście musi być podpisany, anonim nagrody nie dostanie).

PS3. Biorę udział również w candy z innych blogów. Nie mogę wkleić banerka na boczny pasek mojego bloga (jest to niemożliwe), więc wrzucam je do posta. 

 

 

 

monitoring pozycji