Robótki ręczne *na winie* , co się nawinie, to zostanie wykorzystane w kreatywny sposób, czyli szaleństwa robótkowe mamy po godzinach.

Strona główna

piątek, 20 czerwca 2014

No i mamy astronomiczne lato (jak to piszę to jeszcze kilka godzin zostało). Więc i ja dzisiaj letnio. Oto mój kapelusz na słońce. W zeszłym roku kupiony. No ale sam kapelusz to za mało. Doczepiłam do niego filcowego kwiatka. I jak wyglada?? Mi się bardzo podoba. Jak mi się znudzi, mogę innego kwiatka doczepić. Albo cos innego wymyślić.

 

sobota, 07 czerwca 2014

 

Trzy tygodnie temu moi rodzice przyjechali w odwiedziny pomóc nam z remontem sypialni (w poprzednim poście). Pewnego wieczora, gdy musieliśmy czekać aż gips na ścianach wyschnie, wpadliśmy na pomysł zrobić domek dla owadów. Przez ostatnie kilka miesięcy obserwowalam duże zainteresowanie takimi domkami, sporo ich można było kupić w sklepach. No ale ja, jak to ja, stwierdziłam, że sama coś takiego zrobię. Mój tata mi w tym pomógł.

Najpierw zebrałam z domu i ogrodu różne potrzebne przedmioty. Znalazły się fajne cegiełki (na zdjęciu jest inna niż w końcu wykorzystaliśmy), jeden kawałek tyczki bambusa, szyszki, resztki deseczek, kawałki drewna, patyki z brzozy z ogródka. Generalnie co się nawinęło to się wykorzystało. 

Wymyśliliśmy co chcemy zrobić. Pomierzyliśmy wszystko i pocięliśmy. W kawałkach drewnianych mój tata zrobił różnej wielkości dziury, pod lekkim kątem.

 

A na koniec wszystko zbiliśmy w jedną całość.

 

Od razu znalazło się miejsce w moim ogródku.

 

A już dwa dni później obserwowaliśmy pracowitą pszczółkę, której spodobał się jeden kawałek bambusa.

 

monitoring pozycji