Robótki ręczne *na winie* , co się nawinie, to zostanie wykorzystane w kreatywny sposób, czyli szaleństwa robótkowe mamy po godzinach.

Strona główna

poniedziałek, 26 września 2016

Uszyłam kolejny patchwork, ale że to był prezent to musiałam poczekać z wpisem do czasu wręczenia.

Jest to już 5 kołderka uszyta przeze mnie. I do tej pory jak na razie również największa (1,60x2,2m).

wtorek, 13 września 2016

Za domem mamy tarasik zadaszony. W tym roku wzięłam się porządnie za niego. Przede wszystkim pomalowałam podłogę (tak podłogę można też malować). Pomalowałam ściany, z dziwnego pseudo zielonego na biały. Od razu zrobiło się lepiej. Przestawiłam moją sofę z palet z "bardziej" dworu na tarasik. Trochę poprzestawiałam to i owo. No i coś mi nadal brakowało. Chciałam coś powiesić na tych białych gołych ścianach. Szukałam, myślałam i wymyślić nie mogłam. No ale ostatnio na targu staroci mi się poszczęściło i znalazłam ciekawe rzeczy.

Taka oto półeczkę:

i taką:

Przemalowałam je.

Do tego jeszcze takie coś:

Pomyślałam, że można na tym coś powiesić.

Miałam lampion schowany w szafie, zielone świeczki i zieloną wiązankę , czy jak to nazwać. Wszystko powiesiłam i ustawiłam i na koniec tak to wyszło.

po lewej w doniczce drzewko avokado z własnej hodowli oraz drzewko mandarynki, również z własnej hodowli (obecnie ma jakieś 5 lat już).

A jak już jestem przy zmianach w ogrodzie to i pochwalę mojego synka. Zrobił hotel dla owadów. Zaczął go robić z dziadkiem, a skończył ze mną. 

Po prawej roślinka, która rośnie jak głupia, ma miliony kwiatków i do której przylatuje mnóstwo motyli. W tym roku zawitał do nas nawet paź królowej, przepiękny motyl. I to trzy różne w przeciągu tygodnia. 

Hotel dla motyli zrobiony z resztek deseczek, odpadków drzewnych, złamanej podstawki pod ciepłe garnki, i kawałka siatki z drobnymi oczkami. Generalnie z resztek i odpadków. 

monitoring pozycji