Robótki ręczne *na winie* , co się nawinie, to zostanie wykorzystane w kreatywny sposób, czyli szaleństwa robótkowe mamy po godzinach.

Strona główna

niedziela, 24 marca 2013

Dostałam kiedyś bardzo fajną torebkę. Mała idealna do sukienki, z dwoma uszami. W czasie użytkowania niestety uszy zaczęły się urywać. Odłożyłam torebkę na później do jakiejś naprawy. Kilka dni temu wpadłam na pomysł jak mogę ją naprawić. Tak wyglądała przed.

 

a tak po:

 

Z dwóch uszu zrobiłam jeden pasek, żeby można ją przerzucić przez ramię (idealna do podróży samolotem). Zniszczoną część odcięłam i skróciłam. Wreszcie mogę wrócić do swojej torebki :)

środa, 20 marca 2013

Oj weny za bardzo ostatnio nie mam... Chociaż w sumie to mam, bo zaczęłam różne naszyjniki robić, ale ich nie skończyłam. Czekam na części... Na razie jedne wyglądają tak.

 

Do weekendu nie ma mnie też w domu, więc też zbyt dużo nie stworzę. Ale mogę pokazać kolczyki jakie zrobiłam niedawno z guzików. Zdjęcie nienajlepszej jakości... Ale chwilowo też nie mam lepszego :/

 

No to może jeszcze jedna rzecz. Bransoletka. Miałam kawałek łańcuszka z zapięciem i wiele różnych niewielkich wisiorków, więc zrobiłam coś takiego.

 

I to by było na tyle... Musze poszukać jakiś inspiracji...  

niedziela, 17 marca 2013

Jakiś czas temu zaczęłam zbierać wszystkie rolki po papierze toaletowym i ręcznikach papierowych. Trochę się tego nazbierało, więc wzięłam się do roboty. Najpierw pocięłam je na okręgi (około1,5 cm). Posklejałam klejem silikonowym na gorąco. Pomalowałam farba w spreju (zieloną). A na koniec zwykłą farbą pomalowałam czerwone kwiatki i oto co powstało.

 

A zrobiłam cos takiego, bo chciałam powiesić coś nad naszym łóżkiem w sypialni. Póki nie zrobimy tam remontu może sobie wisieć :)

 

środa, 13 marca 2013

Trochę mi zajęło zanim zdecydowałam się co zrobić z drewnianym chustecznikiem, który dostałam do dekoracji od mojej koleżanki. Dopiero w niedzielę udało mi się wybrać odpowiednia serwetkę na decoupage. Drewna nie malowałam tylko od razu przykleiłam serwetkę, a dzięki temu spod niej widać bez problemu strukturę drewna.

 

Co o tym myślicie?  

niedziela, 10 marca 2013

Dzisiaj byłam na targach hobbystycznych. Długo na nie czekałam, bo miałam już listę półproduktów do kupienia. Oto co kupiłam;

 

Druty miedziane do robienia biżuterii i dużo różnych koralików na naszyjniki i sutasze.

 

Już nawet zrobiłam jeden naszyjnik z kolczykami (jeszcze musze tylko dodać bigle). Zdjęcie nie oddaje kolorów i prawdziwego wyglądu naszyjnika. Na szyji wygląda dużo lepiej niż na tym zdjęciu.

 

kolczyki

 

kwiatuszek.

 

Z kwiatuszka mozna zrobić naszyjnik itp. Widziałam jeszcze motylki zrobione na tej samej zasadzie, więc pewnie i sama spróbuję zrobić jednego :) 

 

 

Biorę udział w konkursie ekologicznym, którego celem jest wykorzystanie rolek po papierze toaletowym w kreatywny sposób. 

 

środa, 06 marca 2013

Nie mam jakoś weny... Czekam niecierpliwie na niedzielę, bo wtedy jadę na targi hobbystyczne. Dlatego Dzisiaj pokażę tylko sutasze, które ostatnio zrobiłam. 

Najpierw, te które mi się szczególnie podobają.

A na koniec jeden sutasz, zrobiony z samych resztek sznurków. Nie bardzo byłam zadowolona z efektu, ale komuś się bardzo spodobał, więc sutasz zmienił właścicielkę.

 

niedziela, 03 marca 2013

Kiedyś ze skrawka organzy zrobiłam kwiatka broszkę. Tydzień temu będąc na targach materiałów kupiłam cztery różne kolory tego materiału. Ostatnie dni robiłam kwiatki z których powstały broszki:

 

Naszyjniki i kolczyki:

 

A tu może dla Panny Młodej...

To jeszcze się pochwalę co dostałam od diriee w podzięce za moją wysyłkę:

Slicznie wykonane, piękne połączenie czerwieni i czarnego koloru.

A tu jeszcze mała zmiana jaką dokonałam w moimm powertexowym serduszku. Dodałam napis "LOVE" zrobiony z czrnego drutu. Idealny obrazek na prezent (już wręczony).

 

 

 

Biore udzial:

środa, 27 lutego 2013

W niedzielę byłam na targach materiałów. Za każdym razem, gdy się odbywają jadę tam i cos kupuję. Wybór jest ogromny. Tym razem jechałam z myślą o kilku metrach polaru na narzutę na moja sofę. Do tej pory była przykryta dwoma białymi wełnianymi (??) narzutami (obecnie bardziej szarymi niż białymi). Sofa jest poplamiona trochę przez dzieci, więc bez czegoś na niej się już nie obejdzie. Te dwie białe ciągle się zsuwały, kiepsko się je prało (są dość grube) i nie pasowały mi już. Jakiś czas temu wpadłam na pomysł, że polarowy materiał będzie rozwiązaniem.  Pojechałam na targi i kupiłam to:

 

Przede wszystkim polar ale i nową ceratę na stół w kuchni (nie ma na tym zdjęciu) oraz 4 różne kolory organzy (już mam pomysły na ich wykorzystanie).

Jak tylko dotarłam do domu, nie mogłam się oprzeć i zaczęłam szycie. Najpierw zrobiłam ceraty dwustronne, sztuk dwie, dla chłopaków, żeby było co podłożyć jak będą malować, czy bawić się plasteliną. Od razu wypróbowali.

 

Ucięłam dość spory prostokąt, złożyłam na pół i przeszyłam dookoła maszyną do szycia. Musze jeszcze kupić sobie nożyczki które tną w zygzak, żeby wykończyć boki.

 

Następnie zabrałam się za zrobienie narzuty. Miałam 8 metrów materiału. Część od razu bez żadnego szycia położyłam na sofie. Pozostałe 3 metrywy korzystałam do zrobienia powłoczek na poduchy od sofy (z suwakiem, żeby łatwo było je uprać). A na koniec zostały mi trzy większe kawałki, które akurat starczyły na trzy małe powłoczki na małe poduszki. Oto jak wszystko się prezentuje. Wreszcie nic mi się nie zsuwa i nie muszę co 5 minut jej poprawiać.

 

Kolor na zdjęciu wyszedł niebieski, ale w rzeczywistości jest taki... morski... zielono-niebieski. Wybierając kolor stwierdziliśmy, że mamy za dużo koloru czerwonego w domu, żadny jasny na sofę się nie nadaje. Natomiast taki kolor mamy w łazience i całkiem nieźle wygląda. Całe szycie zajęło mi około 4 godzin.    

niedziela, 24 lutego 2013

Chyba wszyscy wiedzą, ze nie znoszę pająków... Małe nie robią na mnie wrażenia. Ale jak widzę takiego dużego czarnego tłustego pająka to uciekam jak najdalej i lecę szukać męża na ratunek przed ogromną bestią. A kiedyś było jeszcze gorzej... Raz męża przyprawiłam o zawał serca moją reakcją na pająka w łazience.  Dwa lata temu byliśmy na pewnego rodzaju targach zwierzęcych. Jak zobaczyłam, że jest możliwość wzięcia wielkiego pająka na ręce stwierdziłam, a co, czemu nie... I się zgłosiłam!!!

 

Nawet się specjalnie nie zestresowałam. Nadal nie lubię pająków, ale jak już wspomniałam, moja obecna reakcja na pająki jest już spokojniejsza.

 

Diriee na swoim blogu pokazała zrobione przez siebie pająki według tego tutoriala. Sama zapragnęłam zrobić podobne pajączki. Oto one.

 

Poszłam nawet dalej i zrobiłam kolczyki.

 

A tak to wygląda razem jako komplecik biżuterii.

 

środa, 20 lutego 2013

Mój synek ma hopla na punkcie bajki wymyślonej przez pewnego Belga. Bohaterem bajki jest króliczek Hopla. Jest to bardzo prosta i spokojna bajka dla najmłodszych, bez słów tylko muzyczka i spokojne obrazy. Synek szaleje na punkcie tego króliczka. Obserwuję bloga wiki45a prowadzącą fajnego bloga Robótkowe szaleństwa. Wiki45a robi fantastyczne bajkowe postaci na szydełku. Poprosiłam ją o zrobienie Hopli.

 

Jak mój synek zobaczył tą Hoplę otworzył szeroko oczy i powiedział "O Hopla? :)". W podziękowaniu wysłałam jej kilka drobiazgów mojej roboty. Jeszcze raz bardzo dziękuję za taki fantastycznie wykonany prezencik dla mojego Łobuziaka :)

 

Niedawno odwiedziła mnie siostra, chrzestna mojego synka. Przywiozła mu wyhaftowaną Hoplę. Ja dodatkowo zrobiłam z haftu poduszeczkę.

 

Mój maluch uwielbia swoje wszystkie Hople i wszędzie z nimi łazi.

Na koniec moja uszyta Hopla, uszyta dawno, w zasadzie dla starszego synka, ale młodszy sobie przywłaszczył.

 

 

sobota, 16 lutego 2013

Koleżanka poddała mi świetny pomysł na zrobienie obrazka z powertex. Pomysł zrealizowałam połowicznie, właściwie głównie dla testu jak coś takiego wyjdzie. Najpierw zrobiłam ramkę. Doczepiłam do niej stary t-shirt żeby nie musieć kupować płótna do malowania. Następnie z pomocą powertex i starej pociętej koszulki uformowałam serduszko na płótnie. Po kilku dniach jak już wyschło pomalowałam wszystko farbą w spreju. I tak wyszło na koniec.

 

Mógłby to być fajny prezent na Walentynki lub urodziny. 

 

 

Biore udzial:

środa, 13 lutego 2013

Latem odnowiłam wiszące już półeczki na przyprawy o tutaj. ale brakowało mi nadal miejsca na kilka luzem stojących. Wpadłam na pomysł, że przecież mogę sama zrobić brakująca półeczkę, nic trudnego. Znalazłam odpowiednie listewki w domu, przycięłam odpowiednio i zbiłam gwoździkami.

 

Z poprzedniego malowania nadal została mi farba i serwetki do decoupage więc na koniec półeczka tak się prezentuje :)

 

Specjalnie jest ciut dłuższa od poprzednich, żeby wszystkie słoiczki z przyprawami się wreszcie zmieściły.  

 

 

 

Dopisane:

Własnie padł 400 komentarz, który obiecałam nagrodzić.

400 komentarz napisała diriee. Gratulacje.

Zgłoś się z adresem i propozycją prezentu dla siebie :) 

 

 

Kolejny komentarz, który nagrodzę będzie z numerem 700. 

poniedziałek, 11 lutego 2013

Chciałabym ogłosić oficjalnie wyniki mojego konkursu. 

12 głosów otrzymała praca agabar - szkatułka zrobiona z patyczków od lodów. Gratulacje!!

Nagroda będzie do wyboru. 

Wszystkim uczestniczkom i głosującym chciałabym bardzo podziekować za udział.

 

 

niedziela, 10 lutego 2013

Walentynki za pasem. Postanowiłam zrobić serduszka z papierowej wikliny (nie raz widziałam takie serduszka, również w sklepach z rzeczami do dekoracji domu). oto jak wyszły.

 

Niezwykle łatwe do wykonania, nadają się do wszelakiej dekoracji. Do powiedzenia, do prezentu, nie tylko na Walentynki ale i urodziny czy imieniny.

 

To jeszcze kilka innych serduszek...

Z drutu.

 

Sutasz.

 

 

I inne.

 

 

 

Na koniec tylko dodam, że głosowanie na konkursowe prace trwa jeszcze kilka godzin. Jutro wyniki i gratulacje :)

środa, 06 lutego 2013

Kiedyś, dawno temu, w pewnym serialu pierwszy raz widziałam ogródek zen. Jest to ramka z piaseczkiem w środku jakimiś kamyczkami lub nie i małymi grabkami. Generalnie idea takiego ogrodu pochodzi z Japonii. Tak mi się wtedy to spodobało, że zapragnęłam czegoś takiego dla siebie. Ostatnio sobie o tym przypomniałam i nareszcie wykonałam swój.

Najpierw zrobiłam ramkę z denkiem. Pomalowałam farbą w spreju i zabrałam się za grabki. Wykonałam je z kawałka listewki (trochę ją ostrugałam), korka i 4 zapałek.

Oto mój ogródek.

 

 

Jeszcze do niedzieli trwa głosowanie na konkursowe prace. Zapraszam. wszystko zależy od Was :)

 

sobota, 02 lutego 2013

Wczoraj zakończyłam zbieranie prac konkursowych. Dzisiaj je wszystke nareszcie zaprezentuję. Od tego, która praca wygra zależy od Was. Proszę zostawiajcie głosy w komentarzu z numerem pracy, która się wam najbardziej podoba. Na głosy czekam do przyszłej niedzieli 10 lutego. W poniedziałek 11 lutego ogłoszę wyniki.

1. Szkatułka zrobiona z patyczków od lodów, a wieczko wykończone wypalarką do drewna.

Zrobione przez: agabar 

2.  Motor wykonany ze starych gazet metoda wyplatania jak wiklina, a na koniec pokryty srebrną farbą w spreju.

Zrobione przez: agabar

3.  Doniczki do rozsadzania bazylii zrobione z wytłoczki na jajka. 

Zrobione przez: Mała rzecz a cieszy

4.  Kapcie ze starych jeansów i ręcznika.

Zrobione przez: Diriee

5.  Domowy teatrzyk pacynkowy z pudła po robocie kuchennym i rolek po papierze toaletowym (jako pnie drzew).

Zrobione przez: Ma_niusia

6.  Domek-kalendarz adwentowy z rolek po papierze toaletowym i opakowaniach od paczek i przesyłek.

 Zrobione przez: Ma_niusia

7.  Koszyczek z papierowej wikliny.

Zrobione przez: cohenna

No to zaczynamy :) 

środa, 30 stycznia 2013

Ostatnio pokazywałam powertexowy obraz. Dzisiaj czas na postać czarownicy. Nie miałam "manekina" to zrobiłam go sama z patyka po dużym lizaku i drutu.

 

Żeby materiał się do tego przykleił okleiłam wszystko taśmą papierową (taka co to sie używa przy malowaniu mieszkania).

 

Następnie zaczęłam tworzyć moją postać z różnego rodzaju materiałów (głównie starej koszulki). Jak skończyłam postać odłożyłam ją do wyschnięcia. Potem jeszcze malowanie farbami akrylowymi i oto wynik mojej pracy. Nie jest to arcydzieło, przyznaję :P Ale spełniłam swoją chęć pracy z Powertexem.

 

 

 

Na koniec przypominam o konkursie. Niestety w piątek nie będę miała czasu na wrzuceniu wszystkich prac na bloga i rozpoczęciu głosowania. Zrobię to dopiero w sobotę. Dlatego przedłużam o jeden dodatkowy dzień możliwość zgłaszania prac. Czyli do 1 lutego można przesłać mi do 2 prac recyklingowych.

niedziela, 27 stycznia 2013

Dzisiaj będzie króciutko. Pokarzę Wam mój najnowszy torcik jaki zrobiłam. Dla dziewczynki, która kończyła 10 lat. Upiekłam okrągły biszkopt, przełożyłam bitą śmietana i udekorowałam gotową masą cukrowa i masą marcepanową. Pierwszy raz bawiłam się tymi dwoma masami, wcześniej sama szykowałam masę marshmallows. Ale dzięki temu wiem, że marcepan i masa cukrowa jest dużo łatwiejsza do ozdabiania tortu oraz dużo szybciej wszystko idzie. Kolejne torty również zrobię podobnie :) Kolory i wzór na torcie (kurczaczki w skorupce) wybrała sobie jubilatka.

 

Do czwartku czekam na zgłoszenia na mój konkurs. Jeśli nie zgłosi sie jeszcze co najmniej 2 osoby to odwołam konkurs.   

czwartek, 24 stycznia 2013

Drodzy czytelnicy,

Jakiś czas temu wspomniałam, że biorę udział w konkursie na blog Roku 2012. Właśnie rozpoczęła się kolejna tura czyli głosowanie smsowe. Jeśli podoba się Wam mój blog będę wdzięczna za każdy głosik.

 

Chcesz zagłosować? Wyślij SMS o treści G00006 Na numer 7122 

Głosowanie trwa do 31 stycznia. 

 

Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno - rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.
Koszt SMS - 1,23zł brutto

 

Dziekuję za wsparcie :) 

środa, 23 stycznia 2013

Obiecałam krótki kursik jak robię druciane korale i oto on.

Potrzeba:

- drut (ja używam 0.4mm)

- standardowy drut jak do robienia na drutach

- coś do przecięcia drutu



Na drut nawijam mój drucik dość gęsto na długość minimum 10cm.



Zdejmuję sprężynkę i zaczynam ją zwijać w kulkę.



Robię tak do otrzymania kulki.



Na koniec lekko przyciskam kulkę z każdej strony, żeby była bardziej zwarta. Z kilku kulek i innych korali można stworzyć fajne i ciekawe korale.

Jak coś stworzycie, to się pochwalcie!!

 

monitoring pozycji